kraul

Między wodą a powietrzem – historia Daniela Bobrowskiego

Poznaj Daniela Bobrowskiego – żołnierza, spadochroniarza i trenera Total Immersion. Jak wojskowa precyzja pomaga uczyć pływania dorosłych?

agata-smenzyk agata smenzyk
Między wodą a powietrzem – historia Daniela Bobrowskiego

Daniel Bobrowski to człowiek, który żyje na styku żywiołów. Woda, powietrze, góry – wszędzie czuje się jak u siebie. Były żołnierz wojsk powietrznodesantowych i specjalnych, instruktor spadochronowy, ekspert Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, a także Trener metody Total Immersion. Trudno opisać go jednym słowem. Łączy w sobie wojskową precyzję, sportowy zapał i ogromne serce do pracy z ludźmi. Jak to wszystko łączy? Co daje mu pływanie? I jaką ma misję? Oto jego historia.

Be water, my friend

Empty your mind. Be formless, shapeless, like water.

You put water into a cup, it becomes the cup.

You put water into a bottle, it becomes the bottle.

You put it in a teapot, it becomes the teapot.

Now water can flow or it can crash.

Be water, my friend.

— Bruce Lee

Te słowa Bruce’a Lee od lat są dla mnie nspiracją. Uczą, że nie chodzi tylko o ruch, ale o świadomość, elastyczność, balans i zrozumienie własnego ciała oraz umysłu. Woda może płynąć lub rozbić skałę – wszystko zależy od naszej intencji i uważności. Tak właśnie pracuję z ludźmi – ucząc ich nie tylko techniki pływania, ale też innego podejścia do siebie i tego, co mamy wokół nas.

Między wodą a powietrzem – tam właśnie czuję się najbardziej sobą

W powietrzu liczy się balans. W wodzie – dokładnie to samo. Przez lata skakałem ze spadochronem. Trenowałem i szkoliłem w tunelach aerodynamicznych. Biegałem po górach. Uczyłem się opanowania, oddechu, obecności. A później – z podobną precyzją – odkryłem wodę.Dziś wiem, że Być jak woda - to nie tylko metafora. To konkretna umiejętność – poruszania się lekko, świadomie i z wyczuciem.

Co Cię do tego przygotowało?

Ukończyłem Akademię Wychowania Fizycznego, gdzie poznałem między innymi anatomię, antropomotorykę, biofizykę i fizjologię człowieka. Pracowałem jako trener personalny i medyczny, łącząc wiedzę z biomechaniki, fizjoterapii i treningu siłowego. Byłem również instruktorem izraelskiego systemu walki wręcz Krav Maga. Wszystko to ukształtowało moje holistyczne podejście do treningu i nauki pływania.

W jakich miejscach prowadzisz zajęcia?

Prowadzę kursy pływania dla dorosłych w Bielsku-Białej i na Kaszubach oraz obozy pływania Open Water w różnych lokalizacjach, które są idealne do doświadczania wody w środowisku naturalnym.

A wszystko to zaczęło się od… kontuzji…

Skąd wzięła się pasja do pływania?

„Zaczęło się w wojsku” – opowiada Daniel. – „Pływanie było alternatywą w testach sprawnościowych. Po kontuzjach kręgosłupa musiałem na pewien czas zrezygnować z niektórych aktywności, a woda stała się moją bezpieczną przestrzenią. ” „Choć pływałem szybko, zawsze wychodziłem z wody zmęczony. To uczucie nie dawało mi spokoju. Zacząłem wtedy szukać na to rozwiązania. ” Poszukiwania efektywnej techniki doprowadziły go do metody Total Immersion. „Kiedy dowiedziałem się, że TI stosują również Navy SEALs, poczułem, że to nie przypadek. Ich precyzja, opanowanie i technika poruszania się w wodzie pokrywały się z tym, czego sam szukałem. To mnie zainspirowało – i zmieniło moje podejście do pływania na zawsze. ”

Jak wyglądały początki z Total Immersion?

– Na stronach amerykańskich znalazłem coś, co mnie zaintrygowało. Szukałem kontaktu z kimś, kto uczy tej metody w Polsce – i trafiłem na Pawła Lewickiego. Po kilku próbach udało nam się nawiązać kontakt i pojechałem na szkolenie. To był 2018 rok. Od tego czasu przeszedłem wszystkie etapy – poziom 0, 1, 2, Easy Speed, Open Water. I zakochałem się w tej metodzie. Dziś sam szkolę innych.

Czym Total Immersion różni się od tradycyjnego pływania?

– Total Immersion to pływanie świadome, logiczne, oszczędzające energię – tłumaczy Daniel. – To podejście holistyczne. Nie uczymy tylko ruchu ręki czy nóg. Uczymy poruszania się całym ciałem w harmonii z wodą. To jak taniec lub TaiChi – lekki, logiczny, naturalny. Uczymy się jakby układając klocki LEGO – małe elementy, z których powstaje całość. Nie siła, a fizyka, balans i uważność są kluczowe. To metoda szczególnie przyjazna dla dorosłych – idealna także dla osób, które chcą rozpocząć naukę kraula dla początkujących lub przełamać lęk przed wodą.

Jak wyglądają Twoje kursy i obozy dla dorosłych?

– Nie wrzucamy nikogo na głęboką wodę – mówi z uśmiechem. – Zaczynamy od prostych ćwiczeń i punktów koncentracji uwagi, które są kluczem do perfekcji. Budujemy nowe połączenia nerwowe, uczymy ciało od nowa prawidłowych wzorców ruchowych. Zajęcia są w małych grupach, dzielonych według poziomu. Celem jest, by kursant zrozumiał swój ruch, a nie wykonywał mechaniczne polecenia.

Czy doświadczenie wojskowe i skoki pomagają w pracy w wodzie?

– Zdecydowanie. W tunelu aerodynamicznym i podczas skoków uczysz się balansu, koncentracji i relaksu – podobnie jak w wodzie. Woda i powietrze mają zbliżoną gęstość, jeśli wiesz, jak się w nich poruszać. To niesamowite. Ta świadomość przekłada się na każdą moją lekcję – staram się pokazać moim podopiecznym, jak ruch może być spokojny, świadomy i efektywny.

A co z lękiem? Czy pływanie i skoki są tylko dla odważnych?

– Absolutnie nie. To właśnie osoby z lękiem najwięcej zyskują. Pracuję z ludźmi, którzy boją się wody albo wysokości. I wiesz co? Wystarczy, że mi zaufają. No może też, jak zaproszą do wody Newtona i Archimedesa. Resztę robimy razem wykorzystując prawa fizyczne opisane właśnie przez nich. Uczę ich oddechu, spokoju, opanowania. A potem patrzę, jak się rozwijają. To dla mnie największa nagroda.

Co Cię napędza na co dzień?

Poznawanie ludzi. Treningi w wodzie, powietrzu i górach. Uwielbiam obserwować, jak moi kursanci zmieniają się nie tylko fizycznie, ale też mentalnie.

Masz jakieś marzenia?

– Pełno ich mam oraz dużo pomysłów, które jeszcze dojrzewają w mojej głowie. Między innymi chcę, by więcej osób zrozumiało, że pływanie nie musi być walką. Dla mnie Total Immersion to nie tylko technika. To sposób myślenia i życia.

Anegdota o trzmielu brzmi jak Twoje podejście…

W pracy kieruję się filozofią Kaizen – drobnych, codziennych kroków, które prowadzą do wielkich efektów. Nie chodzi o spektakularne zmiany, ale o konsekwencję i świadomość. Przypomina mi się tu też anegdota o trzmielu. Według zasad aerodynamiki jego skrzydła są zbyt małe, by mógł latać – ale on o tym nie wie. Po prostu leci. I tak samo jest z nami – dopóki nie wmówimy sobie, że się nie da, możemy odkrywać rzeczy, które wcześniej wydawały się niemożliwe. Nie myśl o ograniczeniach. Po prostu działaj.

Czego Ci życzyć w takim razie Danielu?

Zdrowia i spokoju. Ale też… żeby ten spokój mnie nie znudził – śmieje się Daniel. Bo jednak adrenalina trochę mnie konserwuje.

Gdzie można Cię znaleźć?

Więcej o mojej pracy i kursach znajdziesz na stronie: https://plywajlogicznie.pl

Instagram: @danielbobrowski_totalimmersion

LinkedIn: Daniel Bobrowski na LinkedIn

Daniel Bobrowski to człowiek, który żyje pełnią życia. Nie zatrzymuje się, a przy tym ma

ogromny szacunek do natury, ludzi i… samego siebie. Inspiruje, zaraża pasją i nieustannie

szuka nowych wyzwań. Wszystko to płynie z jednego źródła: zrozumienia ruchu

i szacunku do żywiołów – powietrza i wody.

Takich ludzi warto poznawać – i z nimi skakać, biegać i pływać.